-Pomóc Ci ? -Zaoferowałam z nadzieją . Nienawidziłam być bez czynna .
-Nie dziękuje dam sobie radę , a Ty się trochę prześpij to była długa droga.-Dodał z uśmiechem .Pewnie myślał że się ucieszę ale ja tylko pokiwałam głową i udałam się na górę .Wyjęłam szkicownik i zaczęłam rysować pierwsze co przychodziło mi na myśl wysokie wierze ze szkła , ruiny rezydencji która znajdowała się w dolinie . Stopniowo zaczął pochłaniać mnie sen na ostatnim rysunku była tylko gruba kreska ciągnąca się przez środek . Moje dni w nowych miejscach wyglądają zawsze tak samo . Zawsze.
_______________________________________
Otóż jest to prolog do mojego opowiadania które na
pewno was zaskoczy . Będe starała się być systematyczna z dodawaniem kolejnych postów :) Jeśli blog się spodobał prosze o udostępnienie bądź wysłanie znajomym . Proszę o komentarze z opiniami dziękuje :)
O jej , jak bosko czyta się co napisałaś <333 . *,* będę często tu wbijać xD jesteś świetna , dzięki Tobie wszystko sobie wyobraziłam , przez chwilkę byłam tam , tam gdzie to wszystko się dzieje... ;333 Dziękuje , i proszę pisz tu ;*
OdpowiedzUsuńFajny pomysł, jestem ciekawa dalszej fabuły. Podoba mi się, że łowcą aniołów nie jest jakiś kolejny młody, przystojny chłopak, tylko ojciec dziewczyny. Piszesz trochę niedbale, często połykasz przecinki albo łączysz dwa zdania w jedno. Po napisaniu tekstu nie wysyłaj go od razu, tylko przeczytaj uważnie, bo takie błędy łatwo wyłapać. Przed znakami interpunkcyjnymi nie robimy spacji, tylko po.
OdpowiedzUsuń*bezczynna
*wieże
Powodzenia, fajna muzyka =]
(jeśli masz ochotę, wejdź: http://freakyberry.blogspot.com/)