-Pomóc Ci ? -Zaoferowałam z nadzieją . Nienawidziłam być bez czynna .
-Nie dziękuje dam sobie radę , a Ty się trochę prześpij to była długa droga.-Dodał z uśmiechem .Pewnie myślał że się ucieszę ale ja tylko pokiwałam głową i udałam się na górę .Wyjęłam szkicownik i zaczęłam rysować pierwsze co przychodziło mi na myśl wysokie wierze ze szkła , ruiny rezydencji która znajdowała się w dolinie . Stopniowo zaczął pochłaniać mnie sen na ostatnim rysunku była tylko gruba kreska ciągnąca się przez środek . Moje dni w nowych miejscach wyglądają zawsze tak samo . Zawsze.
_______________________________________
Otóż jest to prolog do mojego opowiadania które na
pewno was zaskoczy . Będe starała się być systematyczna z dodawaniem kolejnych postów :) Jeśli blog się spodobał prosze o udostępnienie bądź wysłanie znajomym . Proszę o komentarze z opiniami dziękuje :)