środa, 1 stycznia 2014

Dream

   Przebrałam się w strój do ćwiczeń,rozmyślając o tym co ja właściwe chcę mu powiedzieć.Postanowiłam że to wyjaśnię i tak właśnie zrobię.Tylko nasuwa się jedno istotne pytanie.O co tak właściwie chciałam spytać?Dlaczego mnie pocałował a potem zachowywał się jakby nigdy nic , a nawet starał się mnie unikać?Gdybym nie była na niego tak wściekła pewnie zostawiła tę sprawę w spokoju.Niestety moje dalsze rozmyślanie i układanie planu poszły na marne gdy ktoś zapukał w drzwi.Wstałam z łóżka,otworzyłam drzwi.Moje serce wykonało kilka energicznych obrotów gdy ujrzałam Jared'a.
-Chodź pora na trening.-Przez chwilę zatraciłam się w jego lazurowych pięknych oczach.
-Przecież nasz trening zaczyna się dopiero za pół godziny.-Zaprotestowałam.Starałam się przyjąć chłodny ton,choć pewnie zabrzmiało to błagalnie.
-Tak ale dziś mam jeszcze parę spraw do załatwienia.Idziesz czy nie?-Jared przewrócił oczami , wziął mnie za nadgarstek i naciągnął do sali treningowej.Przez całą drogę oboje milczeliśmy.Czasem mam wrażenie że Jared po prostu mnie nie lubi.Jednego dnia się ze mną całuje a drugiego nienawidzi.Chyba nigdy nie pojmę Jared'a.
-Zacznij od tego co zwykle, potem powiem Ci co dalej.-"To co zwykle" znaczyło mniej więcej tyle , że ja biegałam,robiłam przysiady a Jared chodził i mnie krytykował.Cały czas zastanawiałam się kiedy w końcu będziemy uczyć się ciosów.Gdy o to pytałam Jared odpowiadał że najpierw muszę mieć czym walczyć.Bardzo mnie to irytowało,ponieważ jak na dziewczynę miałam całkiem nieźle wyćwiczone ciało.
    Trening ciągnął się w nieskończoność.Po 30 minutach byłam padnięta.
-Och Al , widzę że się zmęczyłaś.-Wyszczerzył się do mnie.Jeszcze tego brakowało!Ja tutaj wyciskam z siebie siódme poty,a On tylko się uśmiecha na prawo i lewo.
-No coś ty.-Powiedziałam ledwo łapiąc oddech.Byłam wykończona.
-Szkoda że jesteś tak pełna energii.Na dzisiaj to koniec treningu.
-Naprawdę ?!-Wykrzyknęłam,nie marzyłam o niczym innym jak o spaniu.Dobrze że pozostała mi energia na hm.. dość niekomfortową rozmowę z Jared'em.Odwróciłam się żeby powiedzieć co o tym wszystkim myślę i .. już go nie było.Nawet się ze mną nie pożegnał !Odezwał się cichy głosik w mojej głowie.No cóż załatwię to jutro.
    Wezbrała się we mnie fala wściekłości.Dlaczego On się tak zachowuje ?!Czy ja mu coś zrobiłam?!Nagle odechciało mi się spać,za to miałam wielką ochotę jeszcze potrenować.Niedawno ktoś przyniósł tutaj worek treningowy,gdyby tak wyciągnąć go z tego kąta i dać na środek sali.. Trochę się mocowałam ale w efekcie końcowym worek znajdował się dokładnie po środku.Teraz Ally skup się.Usłyszałam znany głos taty.Najpierw prawy sierpowy,potem noga , reszta jest jak Tango.Trzeba to poczuć.

                                                     ***
  Wracałem do sali treningowej po komórkę , gdy uzmysłowiłem sobie że ktoś tam jest.Ostrożnie wejrzałem przez uchylone drzwi.Ujrzałem Ally.Nie , nie Ally jaką dotychczas znałem.
   Widziałem tylko sprawne,szybkie ciosy padające raz za razem.Być może Al jednak nie była taka jak powiedział Max"Bezużyteczna".Muszę mu natychmiast o tym powiedzieć!
  Komórkę zabiorę później,no chyba że ona ją wcześniej dorwie.Pobiegłem do gabinetu Max'a chichocząc pod nosem.

                                                    ***
   Dzisiejszy trening był tysiąc razy gorszy!Co ja sobie myślałam trenując wczoraj do nocy.Mam wrażenie że Jared sprawdzał moją wytrzymałość.Najpierw kazał uderzać mi pięściami w powietrze jak najszybciej potrafię,następnie zrobiłam co najmniej  50 okrążeń sali.
   Na moje szczęście Jared nigdzie się dziś nie śpieszył.Wczoraj w nocy układałam bieg wydarzeń , który zawsze kończył się kompletną klapą!Wypytałam dziś trochę Max'a o Jared'a,powiedział że jeśli mam do niego sprawę mam powiedzieć to wprost.
   Gdy oznajmił koniec treningu (a właściwie tortury) postanowiłam "powiedzieć wprost" to co muszę.
-Jared muszę Cię o coś spytać.
-Hmm..?-Uniósł pytająco brew.
-Dlaczego najpierw mnie pocałowałeś , a potem zachowujesz się jakbyś mnie nienawidził?-Powiedziałam na jednym wdechu.Jego oczy nagle zrobiły się całe czarne i.. zarz , zaraz czy on się o mnie martwi?Pięknie jeszcze pomyśli że coś ze mną  nie tak.Parę razy otworzył i zamknął usta.Po raz pierwszy zabrakło mu słów.
-Ja ... Znaczy my.. to znaczy bo widzisz..-Zrobił do mnie maślane oczy.O nie,to już na mnie nie zadziała.
-Nie , niestety nie widzę.
-Nie chciałem żebyś..-Nagle zamilkł.Nie musiał nic mówić, wiem co chciał powiedzieć " Nie chciałem żebyś odwzajemniła pocałunek, to był przypadek ".Zaczęłam się odwracać,gdy czyjaś mocna ręka spoczęła na moim ramieniu.Jared wziął moją twarz w ręce i przymusił do patrzenia sobie w oczy.Wziął głęboki oddech i dokończył zdanie.
  -Nie chciałem żebyś wzięła mnie za jakiegoś.. parszywego podrywacza.Ja naprawdę taki nie jestem...Przepraszam.-Jared mnie przepraszał.Nie,nie chciałam jego przeprosin,chciałam znów zatracić się z nim w pocałunku.Oderwał ręce od mojej twarzy,szybko nakryłam je swoimi dłońmi.Jared powoli zbliżył swoją twarz do mojej,najpierw pocałował mnie lekko w usta jakby czekał na pozwolenie.W odpowiedzi tylko przywarłam do niego mocniej ,lekki pocałunek zamienił się w prawdziwy płomień.Nie mam pojęcia przez ile się całowaliśmy,miałam wrażenie że zegary na całym świecie zaczęły się cofać.Oderwaliśmy się od siebie,jedak jego ręce wciąż były na mojej talii (Nie mam pojęcia jak się tam znalazły) , a ja nie chciałam żeby mnie puścił.
  -Chyba powinnam już pójść.-Powiedziałam starając się przyjąć najnormalniejszy ton.
-Dobranoc Ally.-Powiedział z ustami przy moim uchu.Przeszedł mnie przyjemny dreszcz.Ruszyłam przez salę.Gdy znalazłam się w moim pokoju opadłam na łóżko, zasnęłam nie przebierając się.Byłam zbyt zmęczona.Ależ ja kocham ten dzień !



____________________________
Mam nadzieję że rozdział się spodobał:)
Ogromne dzięki za 4770 wyświetleń !
Jesteście wspaniali.Dziękuję za wszystkie komentarze,polecenia w google za wszystko.Chciałabym podziękować szczególnie Wiktorii, która odpowiada za nowy wygląd bloga :3 Dziękuję Ci kochana <3

2 komentarze:

  1. Po prostu CUDOWNE.Bardzo,bardzo mi się podoba twoje opowiadanie.WSPANIAŁE !! Czytam od początku i nigdy nie mogę się doczekać kolejnych rozdziałów.Zapraszam na mojego bloga www.historie-o-wszystkim.blog.pl taka utalentowana osoba jak ty przyadalaby się żeby ocenić bloga.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Spodobał mi się :) Będę wchodzić częściej , jedyna rada jaką mogę Ci dać : Nie odzwierciedlaj tak bardzo .Owszem wzoruj się łącz itd. Jednak stwórz własną historię :3

      Usuń